- o EFT

   - artykuły

   - książki

   - kursy EFT

   - newsletter

   - konsultacje

 
   
   
EFT i "The Secret" - - złożone aspekty

  HOME

 

Patricia Carrington PhD, EFT Master

Część 7

Jak sobie radzić ze złożonymi aspektami większych celów

Zamierzam dzisiaj napisać o sposobie w jaki możesz z pomocą EFT zrealizować bardzo duże złożone i cele. Podkreślam tu słowo "złożony".  Większość dużych celów zawiera wiele aspektów, które są zbiorem rzeczy ogólnie określonych terminem 'uzdrowienie'. Nie możesz zebrać wszystkich cech swojego celu w jednym zdaniu EFT.

Możliwość wymienienia pożądanych aspektów ważnych celów daje bardzo duże korzyści. W jednym z artykułów tej serii ("podziękowania z przyszłości") opisałam przypadek mojego klienta, który wyszczególniając wszystkie cechy pożądanego samochodu, był w stanie znaleźć dokładnie taki model, jakiego szukał.  Oczywiście opisanie samochodu jednym zdaniem, tak jak on to zrobił, nie jest takie trudne. O wiele trudniejszą rzeczą jest zrobienie tego, kiedy opisujesz wymarzonego partnera lub pracę, której pragniesz.  Jednakże, jeśli chcesz żeby cele stały się rzeczywistością, wysiłek włożony w sprecyzowanie celu może zwrócić się wielokrotnie,.

Oto wielokrotnie sprawdzony, skuteczny sposób na radzenie sobie z tym problem. Żeby go zilustrować posłużę się przykładem mojej klientki Kelly, która go stosowała z dużym powodzeniem.  

Stosując EFT Kelly wyzwoliła się ze szczególnie destruktywnego, trwającego kilka lat, związku.  Kiedy pierwszy raz spotkała się ze mną, nie dostrzegała sposobu na wydostanie się z pułapki w której utkwiła i odczuwała w związku z tym bezsilność i poczucie beznadziei. Ostatecznie, po niemalże roku terapii, uwolniła się z niej w sposób dla niej satysfakcjonujący.

W obecnej chwili ponownie się z kimś spotyka, chociaż budowanie nowych relacji początkowo nie sprawiało jej radości i nie kończyło się sukcesem. Uświadomiła sobie, że zawsze chciała mieć zupełnie inny rodzaj związków, niż te które tworzyła. Poczuła się również gotowa do założenia rodziny, a wcześniej bardzo się tego obawiała. Żaden z mężczyzn z którymi się wcześniej spotykała nawet w części nie przystawał do obrazu przyszłego męża, jaki miała. Nie były to nawet osoby z którymi chciałaby spędzić resztę swojego życia.

Spytała mnie, czy istnieje możliwość, żeby stosując EFT spróbowała znaleźć upragnionego mężczyznę. Powiedziałam, że jest taka możliwość, ale pod warunkiem, że będzie niezwykle precyzyjna określając jakiego rodzaju mężczyznę chce znaleźć. Żeby jej w tym pomóc wręczyłam jej dużą kartkę i poprosiłam, żeby w osobnych liniach zapisała wszystkie cechy 'idealnego mężczyzny" i człowieka, którego chciałaby, żeby był jej mężem, jakie tylko przyjdą jej do głowy.

Kelly tak zrobiła i wkrótce na kartce pojawiły się 23 cechy.  Nie miała trudności z ich wyliczeniem. Wymieniła wszystko: jego wygląd, co lubi jeść, do jakich restauracji lubi chodzić, jak lubi spędzać czas wolny, jak rozwiązuje konflikty i jak się czuje kiedy spędzają czas osobno.

Kiedy skończyła tworzenie listy poprosiłam, żeby poszła do domu zabierając ją ze sobą i dodała do niej wszystkie nowe cechy, jakie w trakcie tego tygodnia przyjdą jej do głowy, a potem, żeby przyszła do mnie na kolejne spotkanie.

Kelly postąpiła zgodnie z sugestią i kiedy wróciła na liście idealnego mężczyzny znajdowało się 42 cechy. Zanotowała wszystkie cechy, które spontanicznie przychodziły jej do głowy w trakcie tygodnia.  Odkryła, że nowe doświadczenie, jakim było zapisywanie tego, co czuła oraz czego pragnie, sprawiało jej radość.

Teraz, kiedy miała jasno sprecyzowany cel poprosiłam, żeby nadała liście tytuł tak jakby, zgodnie z sugestią Gary'ego Craiga, kręciła mentalny film podczas robienia EFT.  Zatytułowała go "Mój idealny mężczyzna".  Tytuł równie dobrze mógł brzmieć "Mąż, którego będę mieć" lub coś w tym stylu. Jedynym wymogiem było to, żeby mógł służyć jako szybki sposób na podsumowanie całej listy.

Następnie poprosiłam, żeby używając tego tytułu stworzyła zdania wyboru. Oczywiste, że nie mogła wymienić wszystkich 42 cech w jednym zdaniu. Podczas opukiwania trzymała listę przed sobą lub na kolanach i zerkała na nią przed rozpoczęciem kolejnej rundy EFT, żeby ją sobie przypomnieć i w zdaniu używać jedynie tytułu.

Opukiwała następujące zdanie:

"Chociaż jak dotąd nie pojawił się w moim życiu i chociaż jestem niezadowolona z moich obecnych randek, wybieram znalezienie "mojego idealnego mężczyzny" (taki był tytuł listy)  i chcę żeby czuł w odniesieniu do mnie to samo, co ja czuję w odniesieniu do niego."

Zrobiła kilka rund EFT z użyciem tego zdania i stwierdziła, że chociaż czuje, że jest to piękny cel, to jakoś nie może sobie wyobrazić, że to naprawdę zadziała. Pomimo tego obiecała, że będzie opukiwać się w domu.

Wiedziałam, że Kelly jest typem osoby wywiązującej się z podjętych zobowiązań.

Przez kilka następnych tygodni opukiwała się systematycznie. Poleciłam jej również kilkakrotnie czytanie listy w ciągu tygodnia, żeby jej zawartość była cały czas dla niej świeża i żeby pamiętała, że jak tylko pojawi się jakaś cecha, którą chciałaby dołączyć, żeby oczywiście to zrobiła. Rzeczywiście na liście pojawiły się trzy, czy cztery nowe cechy.

Dodatkową, bardzo ciekawą rzeczą było to, że Kelly zaczęła się coraz lepiej czuć sama ze sobą.  Szybko przestała kontynuować randki, które nie przynosiły jej satysfakcji i zajęła się lubianymi przez siebie rzeczami oraz wypoczynkiem.  Ponieważ czuła się doskonale przestała również przez jakiś czas przychodzić do mnie i wystarczało jej zupełnie opukiwanie się w kontekście celu, jakim było spotkanie przyszłego męża.

Kilka miesięcy później zadzwoniła do mnie prosząc o sesję.  Z ekscytacją w głosie opowiedziała mi, że zaczęła się spotykać z mężczyzną z którym razem pracowała tyle, że on był zatrudniony na innym oddziale. Chociaż spotkała go już wcześniej raz, a może dwa, nie zwróciła na niego większej uwagi.  Stwierdziła, że uważała wtedy, że zbyt wiele ich różni. Teraz, kiedy poznała go lepiej nagle odkryła, że posiada on wiele cech zapisanych na liście 'Idealnego mężczyzny'.  Zrobiło to na niej takie wrażenie, że wyciągnęła listę i systematycznie zaczęła sprawdzać każdą cechę jaką posiadał.  Kiedy to zrobiła, ze zdumieniem odkryła, że z wymienionych przez nią 48 cech posiadał on ich aż 35!  Pozostałych nie była pewna, ponieważ za słabo się znali.  Były to takie cechy jak wspólne zainteresowania, których nie miała okazji, jak dotąd, sprawdzić, czy sposób w jaki lubi spędzać urlop. Kilka cech nie pasowało do wymienionych przez nią, na przykład był innego wyznania, niż to, które akceptowała jej rodzina.

Wróciła jeszcze kilka razy, żeby przepracować niektóre z przeszkód na które się natykała, kiedy próbowała zaufać w powodzenie nowego związku.  Udało się to zrobić w trakcie kilku sesji i przez następne sześć miesięcy nie miałam od niej wiadomości.

Zadzwoniła ponownie, żeby poprosić o jedno spotkanie podczas którego powiedziała, że jej relacja z Edem jest tak bardzo różna od tych, które miała wcześniej kiedykolwiek, że aż trudno jej w to uwierzyć. Stwierdziła, że były jedynie trzy cechy i to te mniej znaczące, których Ed nie posiadał.  Pracowała jeszcze trochę nad pozwoleniem sobie na bycie w tak dobrej relacji. Kilka miesięcy później zadzwoniła, żeby powiedzieć, że się zaręczyli.

W przeciągu roku Kelly poślubiła tego mężczyznę. Wszystko to działo się sześć lat temu i do dzisiaj są niezwykle szczęśliwą parą, co zwraca uwagę, jeśli porówna się ich małżeństwo z wieloma innymi.

Zauważ, proszę, jedną ważną rzecz.  Kelly stała się gotowa na taką relację, kiedy zaczęła opukiwanie dotyczące idealnego mężczyzny.  Dużo pracowała nad sobą, żeby znaleźć się w tym punkcie i przestała odczuwać wahania odnośnie tego, czego chce.  Niewątpliwie było to powodem dla którego była w stanie zrealizować cel.

Kiedy półtora roku po ślubie poprosiła mnie o konsultacje odnośnie zupełnie innej sfery swojego życia, odnoszącej się do jej kariery zawodowej, wynik nie był tak zadawalający.  Był to obszar w którym targały nią rozmaite wątpliwości co do tego, czy da sobie radę w pracy, którą chciała mieć. Chociaż napisała długą listę cech, jaką miałaby posiadać idealna praca i opukiwała się codziennie tak, jak to robiła wcześniej w odniesieniu do idealnego mężczyzny, jej wysiłek nie został uwieńczony sukcesem. 

Kelly nie była tym zaskoczona.  Z tak licznymi wątpliwościami na temat tego, czy powinna się przymierzać do tej pracy, było jasne, że musi więcej popracować nad swoimi konfliktami odnośnie samego znalezienia takiej pracy i obawami o poniesieniu fiaska, jeśli taką znajdzie. Nie minęło wiele czasu, a życie zawodowe Kelly znacząco poprawiło się, ale wciąż nie zgadza się z jej ideałem.

Lekcja wypływająca z tej historii jest dwojakiego rodzaju. Z jednej strony mówi nam, że z długą listą cech pożądanego przez nas celu, nawet bardzo złożoną, możemy sobie łatwo poradzić stosując EFT i daje to imponujące rezultaty. Z drugiej strony jest oczywiste, że musisz być całkowicie spójny z celem, którego sądzisz, że pragniesz. 

Jeśli Twój cel jest klarowny, nie masz konfliktów wewnętrznych i emocjonalnie jesteś gotów na jego realizację, wtedy możesz poczuć pewność robiąc listę określonych, pożądanych przez siebie cech i trzymając je później przed sobą, kiedy się opukujesz. W ten sposób Twoja podświadomość będzie je wszystkie pamiętać.  Musisz jedynie przeglądać listę od czasu do czasu, żeby była dla Ciebie cały czas świeża. 

część 1 2 3 4 5 6

 
 

Copyright 2008 Adrian Bakalarz. All Rights Reserved