- o EFT

   - artykuły

   - książki

   - kursy EFT

   - konsultacje

 
   
     
TECHNIKA BAŃKI

  HOME

 

 

... lub jak radzić sobie z chronicznymi problemami

Colette Streicher

Technika Podwójnej Bańki to metoda, którą stworzyłam z tego, czego się nauczyłam przez lata podczas różnych warsztatów duchowego rozwoju na temat tego, jak tworzyć własną rzeczywistość i zmienić chroniczny stan rzeczy.

Ta prosta technika pomogła mi rozwiązać wiele tajemnic i wydostać ludzi z ich życiowych kolein, kiedy zdawało się, że już nic innego nie jest w stanie im pomóc. Działa szczególnie skutecznie w stosunku do klientów z tzw. odwróceniem psychologicznym i takich, którzy nie odnoszą pożytku z różnego rodzaju form terapii.

Po pierwsze chciałabym zdefiniować pojęcie chroniczności. Używam go tutaj nie tylko w odniesieniu do chronicznych chorób, ale również do różnego rodzaju zachowań, 'chronicznych' tożsamości/definicji siebie i uzależnień.

Kluczem do pozbycia się takiego stanu jest odkrycie istnienia ukrytej, podjazdowej wojny, jaka toczy się pomiędzy pragnieniem jakiejś rzeczy i oporem w stosunku do niej.

Istnieją dwa rodzaje przekonań; jedno z nich zawiera prostą, jedną "bańkę" przekonań. Jest zwykle łatwe do rozpracowania za pomocą kilku rund EFT. Przekonania te zwykle przybierają postać: "zranił moje uczucia" . To jest prosty fakt i możesz opukać związane z nim emocje bezpośrednio lub mniej bezpośrednio i w ten sposób zmienić swoją opinię na jego temat, swój punkt widzenia, uświadomić sobie, że on/ona nie zamierzał etc. Ale nie ma tu żadnego oporu lub pragnienia związanego z samym faktem.

Drugi rodzaj przekonań często zaczyna się od "chcę" lub "nie chcę...", które są często obciążone oporem lub pragnieniem i te są o wiele bardziej trudne do wyeliminowania. Na przykład chcesz wyeliminować następującą myśl: "chcę (pragnę) zapalić" lub "chcę obgryzać paznokcie" (pragnę) lub "nie jestem tego rodzaju osobą" (opór), "nie lubię bogatych ludzi" (opór). Często, nawet jeśli zastosujesz EFT cichaczem wrócą do ciebie i wydaje się, że w żaden sposób nie można się ich pozbyć. Możesz spędzić tak dużo czasu, jak tylko chcesz, opukując się, a parę dni/minut później będziesz je mieć z powrotem.

Dlaczego tak się dzieje, że te przekonania, sprawy, zachowania, postrzeganie siebie (tożsamość) są tak silne, że potrafią pojawić się ponownie z nikąd... albo przynajmniej tak to wygląda? Odpowiedź jest bardzo prosta: w rzeczywistości to nie są zwyczajne jednogłowe potwory, ale potwory dwugłowe, które ciągną swoje głowy w tym samym czasie w przeciwnych kierunkach. Wracając do metafory bańki - sekret tkwi w tym, że znajduje się i zawsze się znajdowała druga, połączona z pierwszą, bańka potajemnie dokarmiająca tą, której właśnie chcesz się pozbyć. Zniszczenie pierwszej (np. pragnienia zapalenia) nie będzie wystarczające.

Jest to specjalnego rodzaju bańka - podwójna!!! (wyobraź sobie balon zgnieciony w środku, tworzący dwa mniejsze połączone ze sobą)

Innymi słowy, jeśli nie dostrzeżesz tej ukrytej strony, nie odniesiesz sukcesu.

Odetniesz jedynie jej połowę, a ona będzie miała wystarczająco dużo energii by odrosnąć z powrotem.

Kiedy więc nie widzisz żadnego postępu, a problemy powracają, oznacza to, że nie zająłeś się całą sprawą. Zostawiłeś jej wystarczająco dużo energii by "odrosła".

Czym więc jest podwójna bańka? W jednej jej części znajduje się pragnienie, a w drugiej opór do tej samej myśli. Na przykład: chcę zapalić i nie chcę zapalić. Nienawidzę tych ludzi i kocham/akceptuję/chcę być podobny do nich. Chcę pokonać raka i nie chcę...

Żeby łatwiej ci było używać tej metafory możesz sobie wyobrazić, że między dwoma bańkami jest połączenie przez które jest wymieniana energia. Im silniejsza jest jedna z baniek (większe pragnienie), tym silniejsza jest druga. W takiej osobie istnieje konflikt, a jest nim pragnienie i opór w odniesieniu do tej samej rzeczy.

Kiedy czujesz, że naprawdę, ale to naprawdę czegoś pragniesz, to wystąpi u ciebie tendencja do zaprzeczania istnieniu przeciwstawnego przekonania. Bądź świadom, że możesz wpaść w taką pułapkę. Idąc dalej i zadając pytania w końcu dojdziesz do tego. Będziesz w stanie połączyć się z tą częścią ciebie, która pragnie lub pragnęła tego, do czego w chwili obecnej czujesz niechęć (lub odwrotnie).

Tajemnica tkwi w zniszczeniu obydwu stron podwójnej bańki w tym samym czasie przez skupienie się na całej bańce, którą stanowi pragnienie, konflikt oraz opór. NIE na jednej, a potem na drugiej!!! Inni terapeuci stosują podobną metodę, ale w najlepszym wypadku wybierają zajęcie się tym, co negatywne/pozytywne lub zabierają się za przeciwstawne przekonania osobno. Kluczem jest zniknięcie uczucia konfliktu, czyli napięcia między dwoma bańkami, przy równoczesnym zniszczeniu zarówno pragnienia jak i oporu!

Pozwólcie, że opowiem wam o moim kliencie. Jest to kobieta po traumatycznych przeżyciach, wykorzystywana seksualnie, która opuściła dom rodziców w wieku 14 lat i od tej pory wałęsała się jako niemalże bezdomna. Kiedy ją zobaczyłam po raz pierwszy była żyjącą w niesprzyjającym środowisku anorektyczką od kilkunastu lat cierpiącą na bezsenność. Przyszła do mnie z prośbą, żebym jej pomogła znaleźć bezpieczny dom i miejsce gdzie mogłaby spać. Oczywiście moja rola nie polega na tym, żeby obchodzić okolice i szukać wolnych lokali. Żeby poczuła się silniejsza, była w stanie stworzyć swoje życie na nowo oraz znaleźć bezpieczne miejsce do zamieszkania, rozpoczęłam z nią pracę stosując EFT.

Prawie wszystko co robiłyśmy polegało na odszukaniu i zniszczeniu podwójnych baniek. Jedna po drugiej. Najbardziej potężne były te, o których nawet byście nie śmieli pomyśleć, że coś jeszcze za nimi może się kryć.

Podam przykład: ta kobieta naprawdę chciała mieć bezpieczny i stabilny dom w którym mogłaby żyć. Kto śmiałby powiedzieć jej, że nie w tym tkwi problem? Kiedy więc zapytałam ją czy mogłaby istnieć jakaś przyczyna dla której nie chce mieć domu, spojrzała na mnie jakbym oszalała. Wiedziałam jednak, że zgodnie z teorią podwójnej bańki, musi gdzieś w niej istnieć opór, któremu zawdzięczała dotychczasowy brak sukcesów -15 lat po opuszczeniu rodzinnego domu.

Użyłam stworzonej przeze mnie techniki tylnych drzwi. Podeszłam do sprawy z perspektywy kogoś innego, kogoś kto mógłby nie być zainteresowany w znalezieniu stabilnego miejsca do życia. Pomyślałam o wędrownych mnichach w Indiach, którzy ślubują brak przywiązania i wędrują przez całe życie. Istnieli przecież ludzie, którzy nie chcieli mieć domu. Zastosowaliśmy poniższą procedurę tak jakby na kimś innym, kimś kto pragnie pozostać wolny i wieść życie bez stałego miejsca zamieszkania.

To rozluźniło ją i sprawiło, że w końcu przynajmniej dopuściła do siebie prawdopodobieństwo istnienia i prawdziwości takiej możliwości.

Nagle uświadomiła sobie to - kiedy opuściła dom naprawdę pragnęła być wolna i nie miała absolutnie żadnego zaufania do "stabilnego domu" ponieważ jedyne, co zaznała (nawet w domu jej dziadków), to przemoc i brak poczucia bezpieczeństwa. Istnienie domu kojarzyła więc z brakiem poczucia bezpieczeństwa i smutkiem. Nic dziwnego, że miała podświadomy konflikt, który sprawiał, że sabotowała każdą szansę, jaką miała na stworzenie i posiadanie stabilnego domu.

Zastosowałyśmy techniki opisane poniżej, żeby rozwiązać konflikt (nie jedynie samo pragnienie lub opór przed posiadaniem domu, ale również napięcie między nimi). Po przepracowaniu tych rzeczy żyje obecnie wraz ze swym wspaniałym przyjacielem we własnym domu i po raz pierwszy w życiu czuje się bezpiecznie!

SPOSÓB  POSTĘPOWANIA:

Po rozmowie z tą klientką odkryłam jedną z rzeczy budzących opór w jej życiu, wzór zachowania, czy tożsamości na którym skupiłam się potem podczas sesji. Zazwyczaj proszę klienta, żeby wypełnił puste miejsca uzupełniając następujące zdanie:

Naprawdę chcę.......(wpisuje to, czego chce) ponieważ...............................(wpisuje tak dużo odpowiedzi, jak tylko to możliwe)

Również bardzo boję się (te same rzeczy)................................ponieważ .......................................


Podążając za "ponieważ" odkrywamy wszystkie ukryte konflikty. Za pierwszy razem czasami nie przychodzi nic do głowy i klienci mogą pomyśleć, że to głupie. W takim wypadku podaję jakieś przykłady, żeby ich odprężyć. Potem często coś przypływa i kilka spraw pojawia się.

Odkryj istotę napięcia. Wybierz to, co najbardziej istotne. Często klienci są zdziwieni tym, co odkryli, a to jest sygnał że znaleźliśmy sam rdzeń, nieuświadomioną rzecz do uleczenia.

Wtedy zaczynamy opukiwanie:

Ustawienie: Nawet jeśli naprawdę, ale to naprawdę chcę odnieść sukces, ponieważ byłbym wtedy szczęśliwszy i ....(wymień) również nie chcę odnieść sukcesu ponieważ......(wymień)
np.:

  • Nie chce porzucić mojego miłego, cichego życia....
  • nie oczekuje się po mnie odniesienia sukcesu ponieważ jako dziecko byłem "ofiarą" dla rodziny.....
  • moja mama nigdy nie pracowała poza domem i to jest moja definicja bycia matką (oj.... tego nie spodziewałam się). - to jest rdzeń problemu.

Teraz KLUCZEM jest użycie konfliktu i uwolnienie napięcia!

Jako Przypominacza użyj "chcę odnieść sukces ...(wymień jaki) i boję się go odnieść" lub "ten konflikt"

Potężnym doświadczeniem jest moment znikania napięcia.

Po kilku rundach nadchodzi doskonały moment na wprowadzenie Wyboru: STWÓRZ WYBÓR .

Zadanie domowe: proszę klienta, żeby trzy razy dziennie opukiwał sprawę konfliktu, a potem wybór.

Inny przykład zastosowania techniki podwójnej bańki, którego użyłam do pracy z wyżej opisaną klientką:

"Chcę być szczęśliwa ponieważ na to zasługuję, również bardzo boję się być szczęśliwa ponieważ mogłabym to stracić, a to jest ryzyko, którego nie chcę podjąć. Wybieram zostanie odrętwiałą i nieszczęśliwą, bo to jest to, co przynajmniej dobrze znam i niczym mnie nie zaskoczy" (jakaś terepia prowokatywna w tym momencie również może pomóc).

Później klientka przypomniała sobie, że była ukarana za robienie tego, co czyniło ją szczęśliwą.

Wyborem było: "Nawet jeśli do teraz nigdy nie byłam szczęśliwa, wybieram pozwolenie sobie na doświadczanie w życiu szczęścia"

Powtarzaj zarówno afirmację konfliktu jak wyboru trzy razy dziennie.

Przykład 2

Pragnę kontrolować moje życie, ponieważ wszystko bardzo mnie przeraża i również chcę ufać procesowi życia, ponieważ nie mogę kontrolować wszystkiego, a zamykanie się i nieustanna ochrona siebie jest ograbianiem siebie z całej radości i przyjemności życia.

Inny klient, starszy pan sfrustrowany życiem. Powiedział mi "nigdy nie byłem w stanie być tym wszystkim, czym mogłem być, pomimo tego, że zostałem wspaniale obdarowany przez Boga."

Więc nawet chociaż naprawdę chcę odnieść sukces, również BARDZO (przesadzam) boję się odnieść sukces ponieważ... i pozwoliłam mu wypełnić puste miejsca licznymi myślami.

Nie wiedziałbym, jak sobie z tym poradzić, ludzie oczekiwaliby więcej ode mnie, a ja nie mógłbym żyć zgodnie z ich oczekiwaniami, oni mogliby być rozczarowani i ja rozczarowałbym siebie, tak więc wybieram nie podejmować ryzyka związanego z rozczarowaniem samego siebie.

A potem wybrał odpowiedź naładowaną największymi emocjami i najbardziej nieoczekiwaną: mógłbym rozczarować siebie!

To jest moja ulubiona technika, którą stosuję kiedy przychodzi do mnie klient cierpiący na depresję, bez energii do pracy, z głębokim PR. Klient taki często wychodzi z wewnętrznym poczuciem pozbycia się podświadomej blokady. Jest to wspaniały sposób na odkrycie konkretnych rzeczy leżących u podłoża poważnych problemów.

 

zaprenumeruj newsletter
i
sciągnij ebooka
 

Copyright 2006 Adrian Bakalarz. All Rights Reserved