Jak spytać ciało o to, czym należy się zająć stosując EFT?
Jako sprawdzian służący do weryfikowania w skali od 0 do 10 tego, co się dzieje, chciałabym zaproponować metodę zauważania wewnętrznych odczuć/wrażeń. "Pytanie ciała" i słuchanie odpowiedzi jest często pierwszym razem kiedy temu, co mówi ciało poświęca się jakąkolwiek uwagę. Najprawdopodobniej jest ono ignorowane, aż do momentu, kiedy emocje i symptomy przeistaczają się w problemy! Jesteśmy świetni w udawaniu twardych i udzielaniu wskazówek innym.
Moja klientka Shelley zaczęła zmieniać znaczenie niektórych bolesnych doświadczeń z jej dzieciństwa. Rozpoczęła od uczucia, że coś z nią było źle, że nic w jej wypadku nie działa, że zawsze się czuje jakby miała zrobić coś złego, albo coś właśnie złego już zrobiła. Czuła pieczenie i ból w stopach utrudniający jej, dłuższe niż trzy minuty, stanie.
Ale teraz, kiedy myślała o tym, jak matka izolowała ją za karę, a jej rodzeństwo pozwalało na to, była mniej przestraszona. Dotąd zawsze czuła się bezsilną ofiarą.
"Skąd wiesz, że nie jesteś przestraszona?" zapytałam. "Co zauważasz w swoim ciele, myślach, uczuciach, co pozwala ci stwierdzić, że nie jesteś wystraszona?"
Po tym jak porozmawiałyśmy o tym trochę, zastanawiałam się jakby to było gdyby stanęła. Zrobiła to. "Jak się teraz sprawują twoje stopy?" - spytałam.
"Hmmm.moja prawa stopa nie "kupiła" tego jeszcze całkiem, ale nie jest to już takie przerażające uczucie. (Skąd wiesz ?) Odczuwam ją dziwnie. Jest jakby była większa od drugiej stopy".
W miarę dalszego zagłębiania się, odpowiedź stała się fascynującą, twórczą wyprawą ze stopami Shelley. Przyjęły one odrębne osobowości, jakby jej tożsamość rozszczepiła się na dwie części i każda zajęła jedną stopę.
Prawa stopa zdawała się mówić, że nie chce, by Shelley nabrała nadziei. Stanięcie w swojej obronie mogłoby nie być bezpieczne.
Pracując z tym i podejrzewając, że mogę uzyskać interesujące i użyteczne informacje, które później mogłybyśmy użyć, poprosiłam, żeby nadała imiona obydwu stopom i zapytała jaką konkretnie pracę wykonywały dla niej. Lewa stopa nazywała się Stanowczy Eddy: "Ona wie jakie jest jej zadanie. Trzyma się raz obranego kursu. Jest silna". Prawa stopa była "wiecznie niezdecydowanym wałęsającym się wędrowcem" .
Opukiwałyśmy różne uczucia każdej ze stóp.
Moje następne pytanie skierowane było ku temu, co uważałam, że jest kluczem do uzdrowienia. Ludzie zwykle w pierwszej chwili nie rozumieją tego pytania - nikt nie nauczył nas myśleć w tak zasadniczy sposób - ale kiedy nie przestaję nad tym pracować z klientem, następne pytanie może przynieść objawienie, które prowadzi do wzrostu i uzdrowienia.
Pytanie brzmi:
Jaka pozytywna intencja kryje się za tą emocją /zachowaniem/symptomem?
Jeśli część ciebie, zachowując się w ten sposób, usiłuje uzyskać coś dla ciebie, co by to mogło być?
Mogę nawet drążąc, podążyć za pierwszą odpowiedzią osoby mówiąc: "A jeśli to otrzymasz, co ci to da, co przez to uzyskasz?" To pytanie może być stawiane wielokrotnie, a odpowiedź będzie coraz głębsza.
Zawsze zakładam, ze jeśli coś blokuje przepływ energii uniemożliwiając jej możliwie najpełniejszą manifestację przez tę osobę, ma to jakieś pozytywne uzasadnienie. Stosując terminologię EFT nazywa się to odwróceniem psychologicznym. Symptom w postaci ograniczającego przekonania, zachowania, bólu, reakcji fizycznej ciała, jest czymś w rodzaju złego anioła. Sądzę, że jest to część z nas próbująca zawsze coś dla nas uzyskać - zwykle bezpieczeństwo i ochronę.
Ma ona klapki na oczach, podobne do tych, które zakłada się koniom. Próbuje ci pomóc, ale jedyna znana jej strategia polega na wywoływaniu symptomów. Być może jest to próba odciągnięcia cię od czegoś trudnego, albo może jest to trzymanie z dala od powiedzenia, czy zrobienia czegoś, co w przeszłości było niebezpieczne albo niedozwolone. Obecnie ta strategia nie jest już skuteczna i stoi na przeszkodzie w drodze do uzdrowienia.
Shelley powiedziała, że jeśli bym ją widziała, jak idzie w moim kierunku zauważyłabym, że prawa stopa była wychylona na zewnątrz, zaś lewa była skierowana prosto do przodu. Stwierdziła, że teraz, po tych wszystkich opukiwaniach i uwagach, jej prawa stopa czuła się naprawdę dziwnie.
Zapytałam - jeśli każda z twoich stóp miałaby wiadomość dla ciebie, jaka by to była wiadomość? Co twoja stopa chce pozytywnego dla Ciebie uzyskać?
Shelley westchnęła nagle i powiedziała "Nagle pojawił się obraz mnie stojącej tam i odpyskowującej mamie, co jeszcze bardziej ją wkurza!"
Następnie pojawiło się całe mnóstwo wewnętrznych obrazów, które były, co zadziwiające, myślami o jej stopie. Cały czas opukiwałyśmy się, aż wykrzyknęła "moja lewa stopa wydaje się być taka silna, ale tak naprawdę jest zupełnie bierna! Nawet nie drgnie! Sprawia, że stoję tam i przyjmuję obelgi mamy! Zwracałam więcej uwagi na moją mamę i rodzeństwo, niż na to, jak się czuję!
A teraz moja prawa stopa - stercząca, kiedy chodzę. Próbuje odejść! Wiem, że nie muszę zostawać, kiedy coś złego się dzieje! Ale moja lewa stopa mówi "Bądź cicho i przyjmij to". A myślałam, że ona była tą silną, stanowczą! Nic dziwnego, że nigdy nie wiem czego chcę!"
Zapytałam Shelley, "Jeśli twoja stopa miałaby dostęp do innej, potężniejszej i skuteczniejszej strategii uzyskania tego, co próbuje dla ciebie uzyskać, czy byłaby tym zainteresowana?"
Zapytała ją! Wywiązała się mała dyskusja i wyglądało na to, że każda z nich mogłoby zrobić dobry użytek z daru drugiej, a razem byłyby o wiele silniejsze. Upewniłyśmy się, że obie stopy były chętne do podzielenia się swoimi darami na korzyść całej Shelley, tak że obie strony mogły czuć się pewne, że była bezpieczna i silna.
Opukiwałyśmy dary jakie stopy mogły zaoferować sobie nawzajem, żeby móc współpracować razem i pomóc Shelley stanąć samodzielnie na nogach. Lewa stopa mogła dać swoją siłę i stałość wędrującej prawej nodze, a prawa stopa mogła dać swoja wiedzę, kiedy coś jest obelżywe i nie fair, w związku z czym lewa stopa mogła czuć się bezpiecznie i wyjść z ukrycia, a prawa mogła przystać na to rozwiązanie i wydostać je stamtąd!
Shelley pracowała nad atrybutami lewej stopy opukując punkty znajdujące się po lewej stronie ciała, a atrybuty prawej stopy opukując punkty znajdujące się po prawej stronie. Po kilkukrotnym opukiwaniu dołączyłam zwrot "ten konflikt" i opukiwała go obydwoma rękami jednocześnie. Następnie opukiwaliśmy różne wersje afirmacji:
Nawet jeśli moje stopy znajdowały się w konflikcie, kocham i akceptuję siebie (nie była w stanie powiedzieć tego wcześniej, ale teraz odkryła, że może). Moje stopy wybierają współpracę, żeby pomóc mi stanąć na własnych nogach.
Nawet jeśli myślałam, że muszę stać tam i przyjmować obelgi, teraz wiem, jak wiedzieć kiedy przydarzy mi się coś złego. Mogę to odczuć w ciele. Jeśli tego potrzebuję mogę opuścić takie miejsce na własnych nogach.
Nawet jeśli przykładam więcej uwagi do cudzych uczuć, ponieważ muszę tak robić, żeby przeżyć, teraz wiem co czuję i wybieram podjęcie działań dla własnego dobra. Rozumiem siebie i widzę to na co zasługuję z innej perspektywy.
Nawet jeśli myślałam, że moje stopy były problemem, teraz widzę, że prawdziwie bohaterskim czynem jest nauczenie się jak używać ich w celu podjęcia korzystnych dla mnie działań! (gra słowna ang. feet (stopa) i feat(czyn bohaterski) brzmią tak samo - [fi:t]
W końcu obydwie stopy znalazły się w równowadze i przestały piec. Poprosiłam Shelley ponownie o przypomnienie sobie filmu o krzyczącej mamie i zwrócenie uwagi na to, czy ogląda film własnymi oczami, czy też ogląda siebie na tym filmie.
"Oh, przedtem widziałam to wszystko i czułam się taka bezsilna. Ale teraz mocno stoję w środku samej siebie. Patrzę mamie prosto w oczy i spokojnie, jasno opowiadam jej swoją wersję zdarzenia. Nie mylę się. Nie jestem zła.
Wow! Ponieważ nie zachowuję się bezczelnie, ona uspakaja się. Zamiast ukarać mnie, chce rozstrzygnąć spór między mną, a rodzeństwem"
Shelley była bardzo zdziwiona słysząc, jak wypowiada swoje słowa!
Opukiwaliśmy wszystkie punkty wypowiadając potężne, pozytywne afirmacje.
Nawet jeśli wcześniej widziałam to wszystko co mi się przytrafiało i czułam się bezsilna i zła, teraz mogę kochać i akceptować siebie, jestem mocna zakotwiczona wewnątrz siebie.
Nawet jeśli pozwalałam sobie być obrażaną, teraz mogę tam stać, patrzeć na mamę i spokojnie, jasno opowiedzieć jej własną wersję.
Nawet jeśli znosiłam obrażanie przez tak długi okres, teraz mogę wstać i odejść jeśli tego potrzebuję.
Nawet jeśli myślałam, że jestem złą osobą i nie mogę zrobić niczego dobrze, teraz wewnętrznie jestem przekonana o własnej dobroci i zasługuję na to, by być lepiej traktowaną, szczególnie przez samą siebie!
Poprosiłam, żeby Shelley oglądnęła film jeszcze raz. Przez chwilę nic nie mówiła i potem cicho powiedziała "słyszę cichy głos mówiący do mnie "Shelley, to nie ma z tobą nic wspólnego. Jesteś OK."
Na koniec poprosiłam ją, żeby powróciła do wspomnień ze swojego życia, poszukując innego czasu kiedy musiała stanąć w obronie swojej prawdy. Kiedy to zrobiła, zaczęła zdawać sobie sprawę, że jej matka miała takie same uczucia. Jej babka była "wcielonym diabłem" nieustannie wrzeszczącym i bijącym. Nic z tego, co robiła matka Shelley nigdy nie było wystarczająco dobre dla jej własnej matki.
Shelley uświadomiła sobie, że kiedy "odpyskowywała" matce w obronie własnej, którą to doprowadzało do szaleństwa, czego następstwem było bicie i wrzask, wywoływała w ten sposób jej nieświadomą reakcję na własna matkę, a nie na siebie. Mogła teraz spojrzeć inaczej na siebie, jak na kogoś kto zawsze próbował stanąć w obronie własnej.
Jej ramiona i całe ciało rozluźniło się, twarz wyrażała spokój i promieniowała pozytywną energią. Rozmawiałyśmy o końcowym teście, którym było stanie, bez bólu. W przeszłości mogła wytrzymać stanie jedynie przez trzy minuty, a potem często cierpiała całymi dniami.
Shelley zdecydowała, że zwykłe stanie jest nudne. Zamierzała zaprzestać zwykłego testowania i następnego dnia zrobić coś fajnego ze stopami, na przykład zatańczyć.
część 5
1 2 3 4 5