Będąc
świadomymi wszystkich negatywnych skutków
spożywania soi wielu może myśleć, że
prostym rozwiązaniem jest po prostu całkowite
zaprzestanie jej spożywania. Nie jest
to takie proste. Soję można znaleźć w
prawie 70% produktów dostępnych w supermarketach
i jest powszechnie używana w produkcji
żywności typu fast food. Również szeroka
gama przetworzonej żywności zawiera soję
- począwszy od hamburgerów poprzez płatki
śniadaniowe, a skończywszy na majonezie.
Dlaczego
soja jest tak popularna? Jednym z powodów
jest to, że stanowi tanie źródło białka.
Można wykorzystać ją w całości począwszy
od samej fasoli, aż do łuski.
Wiele
artykułów żywnościowych nie umieszcza
soi na liście składników na etykiecie
opakowania. Np. z nasion soi produkuje
się lecytynę, która jest istotnym składnikiem
używanym do pieczenia, który chroni składniki
przed dzieleniem się. Na opakowaniach
od czekolad i ciast często wymienia się
lecytynę zamiast soi. Podobnie olej sojowy
jest używany w sosach sałatkowych i olejach
jadalnych, a na etykietach tych produktów
będzie jedynie wymieniony olej roślinny,
a nie sojowy.
Około
90% z 200 milionów ton soi produkowanej
każdego roku jest zużywanych do karmienia
zwierząt. Dlatego też jeżeli ktoś zjada
wołowinę, baraninę, boczek czy przetworzony
drób, istnieje duże prawdopodobieństwo,
że zwierzę to było karmione soją. W ten
sposób niemożliwe jest niezjadanie soi,
jeśli zjada się mięso.
Chociaż
uniknięcie żywności zawierającej soję
jest już dla większości ludzi problemem,
to pojawia się jeszcze jeden, nawet większy:
zdjęcia satelitarne wskazują, że o około
40 % powiększył się stopień dewastacji
amazońskich lasów tropikalnych. Znaczna
część tych zniszczeń została spowodowana
nielegalną uprawą soi. Dodatkowo, w miarę
powiększających się zniszczeń, spowodowanych
robieniem miejsca dla następnych upraw
soi, rolnicy, którzy żyli tam do tej
pory utrzymując się z ziemi przez pokolenia,
będą zmuszeni opuścić ją nie mając dokąd
się udać.
Tak
więc dowiedziono, że soja przynosi więcej
szkód niż korzyści. Niektórzy lekarze
porównują jedzenie soi do gry w ruletkę: "po
prostu nie znasz konsekwencji"
The
Guardian Listopad 7, 2004 (streszczenie)
Komntarz
dra Mercoli:
Przede
wszystkim, pragnę zaznaczyć na wstępie,
że nie jestem przeciwnikiem spożywania
soi w ogóle, ale jedynie tej niesfermentowanej.
Sfermentowana, do której zalicza się
natto, miso i tempeh, jest zdrowa i może
być spożywana. Jak napisałem już wcześniej,
enzym nattokinaza otrzymywany z natto
jest bezpieczniejszym i silniejszym
środkiem niż aspiryna, która może rozpuszczać
skrzepy i jest używana bezpiecznie już
od ponad 20 lat.
Z
drudiej strony, zjadanie niesfermentowanej
soi, lub "złej soi" może wyrządzić
krzywdę. Dlaczego? Po pierwsze, fitoestrogeny
sojowe mogą imitować działanie żeńskich
hormonów płciowych, a jak odkryto ma
to niekorzystny wpływ na różne tkanki
organizmu ludzkiego. Wypicie nawet dwóch
szklanek mleka sojowego dziennie przez
okres miesiąca oznacza spożycie wystarczającej
ilości substancji chemicznej do wywołania
zakłóceń kobiecego cyklu menstruacyjnego.
FDA (Food and Drug Administration) kontroluje
produkty zawierające estrogen, ale nie
istnieją żadne sygnały ostrzegawcze,
które dotyczyłyby samej soi.
Również
kwas roślinny, posiadający szkodliwe
właściwości, jest obecny w niesfermentowanych
produktach sojowych. To stanowi problem,
ponieważ kwas ten łączy się z pewnymi
produktami utrudniając ich wchłanianie,
co wywołuje bezpośrednie, fizyczne skutki
w systemie trawiennym. Z kolei sfermentowana
soja, powstrzymuje skutki działania kwasu
roślinnego i poprawia przyswajalność
fitoestrogenów. Wytwarza również probiotyki
-- tzw. "dobre" bakterie, od
których zależne jest prawidłowe funkcjonowanie
naszego całego organizmu i które ułatwiają
trawienie i przyswajanie składników odżywczych.
Ponadto
soja jest produktem szczególnie dyskusyjnym
jeśli chodzi o jej stosowanie u dzieci,
jako że odżywka sojowa jest paskudztwem,
które powoduje znaczne szkody u dzieci
w tym kraju (USA). Obliczono, że dziecko
karmione wyłącznie odżywkami sojowymi
otrzymuje dziennie równowartość estrogenu
zawartą w pięciu tabletkach antykoncepcyjnych
.
Ważne
jest spożywanie sfermentowanej soi w
celu czerpania korzyści z jej dobroczynnych
właściwości. Pamiętaj jednak, żeby omijać
przetworzone mleko sojowe, sojowe "hamburgery",
lody, sery i niezliczone mnóstwo innych
sojowych śmieci, którym ochoczo nadaje
się etykietkę zdrowej żywności.